SUKCES KANCELARII – przełomowy wyrok!

12Maj

Sukces i bardzo ważne rozstrzygnięcie, łamiące dotychczasową, najpopularniejszą linię orzeczniczą sądów.

Sprawa była bardzo niespektakularna, batalia nie dotyczyła „sześciu zer”. Otworzyła jednak bardzo ważną możliwość dla chcących egzekwować od nierzetelnego przewoźnika karę umowną za opóźnienie w rozładunku przewozu międzynarodowego.

Ależ jak? Kara umowna za opóźnienie w rozładunku transportu międzynarodowego? Niedopuszczalna, nieważna!

Wszak, zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji CMR roszczenie uprawnionego w przypadku opóźnienia dostawy ograniczone jest do wysokości rzeczywistej szkody i nie może przekroczyć wysokości umówionego przewoźnego.

Wszystko wygląda racjonalnie, sprawiedliwie, przecież nie można żerować na pracowitym przewoźniku, który, wbrew zapisom zlecenia, podzlecił transport (a kolejny przewoźnik podzlecił go jeszcze raz) i spóźnił się o jedyne 5 dni.

Nie ma mierzalnej szkody, nie ma sprawy.

Spedycje czy też inne przedsiębiorstwa uczestniczące w procesie transportowym wiedzą doskonale, że „nie tutaj pogrzebano psa” (tak się mawia?).

Bardzo często spektakularne opóźnienie połączone z brakiem możliwości uzyskania jakichkolwiek informacji o galaktyce w której aktualnie znajduje się towar, nie powoduje równie spektakularnych strat typowo finansowych dla przedsiębiorstwa organizującego transport i nieszczęśliwie trafiającego na nierzetelnego wykonawcę.

Ot, jedynie, podważenie dobrej opinii, otwarcia na kolejne zlecenia. No właśnie. Utrata złota, platyny, adamantium w branży TSL. Jednocześnie bardzo trudno określić przed sądem tą utratę przeliczoną na postać “rzeczywistej szkody” a więc wyliczonej konkretną kwotą.

Właśnie w takich wypadkach zastrzeżona kara umowna może chociaż w małej części tę szkodę wyrównać.

Udało nam się skłonić sąd do racjonalnej (wreszcie!) wykładni przepisów Konwencji CMR.

Sąd Rejonowy w Nowym Sączu w sprawie o sygn. Akt V GC 731/18 uznał, że kara umowna za opóźnienie w rozładunku nałożona na nierzetelnego przewoźnika nie narusza zapisów Konwencji CMR.

W uproszczeniu sprawa wygląda tak:

Zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji CMR roszczenie uprawnionego w przypadku opóźnienia dostawy ograniczone jest do wysokości rzeczywistej szkody i nie może przekroczyć wysokości umówionego przewoźnego. Wyjątkiem od tej zasady jest:

  1. poczynienie w liście przewozowym deklaracji specjalnego interesu w dostawie (26 ust. 1 i 2 Konwencji CMR);
  2. zaistnienie szkody wskutek złego zamiaru przewoźnika lub jego niedbalstwa, które według prawa obowiązującego w miejscu prowadzenia sprawy uważane jest za równoznaczne ze złym zamiarem (przepis art. 29 Konwencji CMR)

W omawianej przez nas sprawie przewoźnik, wbrew warunkom zlecenia, podzlecił przewóz podwykonawcy, dopuścił się parodniowego opóźnienia w rozładunku i zupełnie odmówił jakichkolwiek informacji o aktualnym stanie wykonywanego przewozu.

Udowodnienie takiego stanu rzeczy i wykładania celowościowa art. 29 Konwencji CMR pozwoliła nakłonić Sąd do potraktowania tego zapisu Konwencji jako narzędzia uniwersalnie chroniącego pokrzywdzonych przez umiarkowanie dbałych przewoźników.

Wyrok w Systemie Analizy Orzeczeń Sądowych ma nadany najwyższy możliwy stopień istotności co powoduje, iż jest on szeroko przytaczany w innych orzeczeniach sądów.

Pomogliśmy skierować sądy na właściwe tory.

Z ramienia JCZ Kancelaria sprawę prowadził mec. Andrzej Jakubowski.

Porozmawiaj z autorem

Andrzej Jakubowski

radca prawny, partner zarządzający

ajakubowski@jczkancelaria.pl +48 792772210

Mogą Cię zainteresować

04Lis

SUKCES KANCELARII – wsparcie inwestycji o wartości 13 mln złotych!

SUKCES KANCELARII – wsparcie inwestycji o wartości 13 mln złotych!

22Wrz

SUKCES KANCELARII – umowa na budowę i wynajem 12 800 m kw. podpisana!

SUKCES KANCELARII – umowa na budowę i wynajem 12 800 m kw. podpisana!
wszystkie wpisy